Blog, through the viewfinder

It’s only the beginning / To dopiero początek

by Marko Niemelä

September, 2018. I have just finished photographing a major WFTDA-tournament here in Europe and flown back home to Finland, where I spend my evenings post-processing a massive amount of derby photos. It’s not the most fun job in the world, but I’ve got a system that makes me work pretty quickly and I even have the time to think about something other than white balance and the positioning of the players. Suddenly, I’m going down memory lane while I go through my routine, and what strikes me the most from photo to photo is that the evolution of roller derby is so clearly visible. In the 9 years that I have been involved with derby, we have gone from shady venues and DIY-mentality to actual sports venues and state of the art design equipment. I would love to think that we’re still not mainstream and that roller derby will always have that rebellious heart beating under its party vest – but as a sport, it has indeed evolved.

When I had my first glance at the world of roller derby back in 2009, it was just taking its baby steps in Europe. Teams were few, and the culture was just shaping up. I was asked to come by Helsinki Roller Derby’s training session by a friend of mine who was taking her beginners course, and I totally fell for all of it at first glance. The skaters looked tough and colorful with their loud fashion, face paints and fishnets, and as a long time lover of all things on the weird side of popular culture, I knew that this would be my thing. Back in those days the sportsy part was important (especially as Helsinki decided pretty early on to focus on a more athletic approach), but let’s face it – we were into it because of the parties. We had a bunch of like-minded people enthusiastic about this new, revolutionary thing, we had fun together and damn, we were cool too – so it was just the natural conclusion of things. With burning rebel hearts, we did it all. I remember smashing my camera on one of my first derby trips while I was abroad because I took photos from a bout while being incredibly drunk, and frankly – that was one of the more innocent cases of the early years of my photographing career. So yeah, it was a great, big party in the early years.

But a party lasts only for so long, and at some point the disco lights go out and you have to seriously think about what you want to do when you grow up. That happened to roller derby and me both. After the first World Cup – 2011 in Toronto – I slowly started to notice that things were evolving. There were plenty of teams and more popping up almost on a daily basis, and you could see from the more ambitious teams that they started to mean more business than show. Sometimes roller derby even popped up on the map of mainstream media – although showing up on actual sports news was still something to be dreamed of… but the ball was rolling, and it never stopped.

At some point things get serious as is natural with progress. You have ambitious skaters on your team: people who want to achieve more. You need training schedules. Next to your A-team, you need a B-team to focus on developing more skaters. You need better qualified coaches, better equipment, better food and sleep just to keep up with the other teams who are doing exactly the same thing. I know it doesn’t sound as exciting as an eternal after party, but I still do think that these are good steps forward and solid steps to the coverage this sports deserves. Evolution is a good thing, and it is a natural thing. And to tell you the truth – the roller derby world can still throw one hell of a party whenever you need one.

But whenever I look around and miss the old exciting times of the early years of my involvement, I find it very exhilarating to see all the new leagues still popping up – this time in Central and Eastern Europe. I know that they have more examples to follow than the first teams that were based in Europe and they can get to the right path – if there ever was one – more easily, but you can still spot the spirit of the early days of derby in them. The enthusiasm, the first wobbly steps as a team, the yet untold stories – that all gives me hope for a bright future for roller derby. What we need now, and at all times, is enthusiasm!

Last week I went to the after party of the WFTDA-tournament. It was held at a beach club and the spot was just perfect, you could hear the waves and smell the sea and see all the friendly faces! I wasn’t tired as I’ve usually been after the tournaments and I thought I had earned a beer or two for working so hard for three days. While I was drinking that tasty first beer, I felt that good old rebellious heart was still pounding under my hood, and that gave me hope too. I’ve seen a lot and it’s been quite a ride, but it’s only the beginning.

It's only the beginning
Through the viewfinder by Marko Niemiela

POLISH VERSION:

Wrzesień 2018. Właśnie skończyłem fotografować ważny turniej WFTDA w Europie i wróciłem do domu w Finlandii, gdzie spędzam wieczory na obróbce ogromnej ilości derbowych zdjęć. Nie jest to może najfajniejsze zajęcie na świecie, ale mam system, który sprawia, że ​​pracuję dość szybko i nawet mam czas, aby pomyśleć o czymś innym niż balans bieli i ustawianie graczy w kadrze. I kiedy tak wędrowałem sobie w przeszłość ścieżkami mojej pamięci, podczas rutynowego post-processingu, nagle coś do mnie dotarło. Przechodząc od zdjęcia do zdjęcia, zauważyłem jak wyraźnie widoczna jest na nich ewolucja roller derby. W ciągu 9 lat, od kiedy zaangażowałem się w ten sport, przeszliśmy od zacienionych sal i mentalności DIY do prawdziwych obiektów sportowych i najnowocześniejszego sprzętu. Bardzo chciałbym myśleć, że nadal nie jesteśmy mainstreamem, a roller derby zawsze będzie miało ten buntowniczy rytm serca, bijącego pod imprezową koszulką – ale jako sport, rzeczywiście ewoluowało.

Kiedy w 2009 roku po raz pierwszy spojrzałem na świat roller derby, w Europie stawiał on dopiero pierwsze kroki. Zespołów było mało, a kultura dopiero się kształtowała. Przyszedłem na trening Helsinki Roller Derby zaproszony przez przyjaciółkę, która brała udział w treningach dla początkujących i zakochałem się od pierwszego wejrzenia. Twarde i kolorowe dziewczyny na wrotkach, z ich szalonymi ciuchami, farbami do twarzy i kabaretkami i ja, od zawsze miłośnik wszystkich rzeczy po dziwnej stronie popkultury – wiedziałem, że to będzie mój świat. W tamtych czasach sportowa strona była oczywiście ważna (szczególnie, gdy Helsinki dość wcześnie zdecydowały się skupić na bardziej profesjonalnym podejściu), ale spójrzmy prawdzie w oczy – byliśmy tam z powodu imprez. Byliśmy paczką podobnie myślących ludzi, nastawionych entuzjastycznie do tej nowej, rewolucyjnej sprawy, bawiliśmy się razem i cholera, sami też byliśmy fajni – naturalna konsekwencja. Z ognistymi, zbuntowanymi sercami robiliśmy wszystko. Pamiętam, jak rozbiłem aparat podczas jednego z moich pierwszych derbowych wyjazdów za granicę, ponieważ robiłem zdjęcia na meczu będąc niewiarygodnie pijanym. A szczerze mówiąc, był to jeden z najbardziej niewinnych wyskoków z początków mojej kariery fotograficznej. Zatem tak, to była jedna wielka impreza, która trwała przez pierwsze lata.

Ale impreza trwa tak długo, aż nie zgasną światła dyskoteki i musisz poważnie pomyśleć o tym, co chcesz robić, kiedy dorośniesz. Tak było ze mną i z roller derby. Po pierwszym Pucharze Świata w 2011r. w Toronto – powoli zacząłem zauważać, że sprawy się powoli zmieniają. Każdego dnia pojawiło się mnóstwo drużyn, i było widać, że wiele bardziej ambitnych zespołów zaczęło podchodzić do sprawy również biznesowo, a nie tylko myśląc o widowisku. Czasami derby pojawiało się nawet na mapie mainstreamowych mediów, chociaż pokazanie się w prawdziwych wiadomościach sportowych było czymś, o czym wszyscy ciągle marzyli … ale piłka się toczyła i już nigdy się nie miała się zatrzymać.

W pewnym momencie sprawy stają się poważniejsze, co jest po prostu naturalnym następstwem rozwoju. Masz w drużynie ambitne wrotkarki, ludzi chcących osiągnąć więcej. Potrzebujesz harmonogramów treningowych, oprócz zespołu A potrzebujesz zespołu B, aby skupić się na rozwijaniu większej liczby zawodniczek. Potrzebujesz lepiej wykwalifikowanych trenerów, lepszego sprzętu, lepszego jedzenia i snu tylko po to, by nadążyć za innymi zespołami, które robią dokładnie to samo. Wiem, że nie brzmi to tak ekscytująco jak wieczne afterparty, ale uważam, że są to właściwe kroki naprzód, prowadzące do miejsca, na które zasługuje ten sport. Ewolucja to dobra rzecz, jest naturalna. A szczerze mówiąc, świat roller derby wciąż może rozkręcić naprawdę piekielną imprezę, kiedy tylko jej potrzebujesz.

Jednak za każdym razem, gdy tęsknię za dawnymi, ekscytującymi czasami, za moimi pierwszymi latami w roller derby, bardzo mnie cieszy, że wciąż pojawiają się te wszystkie nowe ligi, tym razem w Europie Środkowej i Wschodniej. Wiem, że mają więcej przykładów do naśladowania niż pierwsze zespoły, które powstawały w Europie i mogą łatwiej znaleźć właściwą drogę, o ile taka istnieje. Jednak wciąż można w nich dostrzec ducha początków roller derby. Ten entuzjazm, pierwsze niepewne kroki w zespole, nieopowiedziane jeszcze historie. To wszystko daje mi nadzieję na świetlaną przyszłość dla roller derby. To, czego teraz potrzebujemy, i to przez cały czas, to właśnie ich pasja!

W zeszłym tygodniu poszedłem na after party po turnieju WFTDA do klubu na plaży. Miejsce po prostu idealne, szum fal, zapach morza i te wszystkie przyjazne twarze! Nie byłem zmęczony, jak zazwyczaj jestem po turniejach i miałem poczucie, że zasłużyłem na piwo lub dwa za ciężką pracę przez trzy dni. Delektując się nim, czułem, że stare dobre, buntownicze serce wciąż bije pod moja bluzą i to też dawało mi nadzieję. Wiele widziałem i była to całkiem niezła podróż, ale przecież to dopiero początek.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s