Blog, We were there

A several dozen of hours in Thunderdome / Kilkadziesiąt godzin w Thunderdome

by Martyna Kocjan

photos Peter Carey

It is often said that roller derby is more than a sport. It is a show itself and thematic scrimmages are a very common example of this. They are also a great opportunity for inexperienced skaters to gain their first on-track experience.  However, in some geographical locations, participation in games can be more complicated if there are not many of them. If this is an issue, you can consider travelling abroad for a scrimmage.  This is why I decided to make use of an invitation that I got from my derby friend that lives in Manchester, one of the roller derby capitals of Europe, where each skater can find something suitable for their level. For me, a beginner, it was Skaters’ Debut Freddie vs Bowie scrimmage organised by Rainy City Roller Derby. Along with the scrimmage, I also took part in a training session the day before and a bootcamp the day after to make use of the whole 3 day period I had in Manchester for roller derby.

Preparation

I arrived in Manchester on the 7th of September, a day before the game. On Friday night, just after my arrival, I joined a training session for fresh meat. Not only was the organization  impressive, but also the dedication and scrupulousness that the experienced English roller derby players passed to the skaters. Also the venue, Thunderdome, was quite an unusual place. It was immediately distinctive: a white room with a vivid purple track. In one corner – old roller skates. In the other – a second hand shop with derby T-shirts and team merch (where I bought Blood & Thunder caps). Most importantly, it was the people who truly made the place special. All of them were really helpful and enthusiastic. Training itself contained an MST exam and a lot of exercises to prepare for the game. For some skaters, this was their last chance to pass the Minimum Skills before Saturday’s game.

Of course, I wanted to get as much training as possible before the game and there it was, the real challenge- a training on Saturday morning with the male team Knights of Oldham. They shared a lot of valuable knowledge about jamming that I was able to use a few hours later.

Inside my heart is breaking

My make-up may be flaking

But my smile still stays on

The scrimmage was designed for skaters that had played 0-2 games up to that point. This kind of debut event is organized periodically by Rainy City Roller Derby. All skaters from the nearby cities (or even from Poland in this case 😉 ) can come to Thunderdome to officially kick off their roller derby career. Apart from one person I met during the training on Friday, I met my team on the day of the event. My choice regarding the team was a kind of obvious as I am a big Bowie fan. For me, a music lover, the idea of combining music and roller derby was brilliant.

We painted our faces and got dressed in the locker room while David Bowie’s and Queen’s music was played in the background. I will never forget the preparation for the game: it was a sublime moment where young trainees were preparing for an incredibly important event from which they were supposed to become full-fledged members of the roller derby community. Each team was “equipped” with a bench that was a very experienced player with a carefully prepared strategy.

I felt much more confident here than before my first game, partially because of the training I had and partially because I knew we were all roughly at the same level.

1

There is a starman

My position for the beginning of the game was in a jammer rotation with 3 other jammers. Blockers were divided into 2 packs so there was 1 pack per 2 jammers. So each jammer played once every 4 jams and each pack once every other jam. Unfortunately, one of the jammers got injured during her first jam so we had to adjust the strategy. I used a tactic showed to me by the guys from Knights of Oldham and I managed to score many points. The other jammers on my team were even more than amazing so team Bowie seemed to have an indisputable advantage over team Freddie that was not scoring at all. We thought we were going to win. But we got our lesson that the sport is unpredictable and you can never be sure of a victory even when you’re in the lead. Just before the end of the first half, team Freddie began to score and it ended with them leading by 4 points. We made a few mistakes. It all began with our jammer (unfortunately me) going to penalty box. During the second half, we did not manage to retake the lead. For that half, I played mostly as a pivot because I thought I knew how to create a solid block but it didn’t help. Team Bowie lost 196 to Team Freddie’s 237. Congratulations to team Freddie, and to us also. However, for me it doesn’t matter, I left with the impression I gave it everything I could. I just was extremely happy to be able to participate in a roller derby game and super tired when I heard my name and MVP award coming. It wasn’t a dream come true because to be honest I didn’t know such an award was granted after roller derby games until then. So it was a dream come true before even dreaming and a double surprise.

3

Bootcamp

Sunday morning was very painful, I could barely get up but I still managed to make it to the bootcamp. The bootcamp was dedicated for pre MST skaters and they told me it could be boring for me but as my team had had teach itself the basics I wanted to fill in the gaps I believed I had and learn how to teach other newcomers. The bootcamp was full of different exercises I was not aware existed and also full of valuable knowledge on how to respond if a skater was injured. One of the most memorable lessons was a crossover preparation exercise that has become an inseparable part of Smokin’ Wheels trainings.

Thank you Rainy City, it was a blast. Hope to see you again soon!

2

 

WERSJA POLSKA:

Niektórzy mówią, że roller derby to więcej niż sport. Jest to pewnego rodzaju show i bardzo popularne są tematyczne scrimmage. Są one również świetną szansą dla niezbyt doświadczonych zawodników, na to żeby zdobyć swoje pierwsze doświadczenie na torze. Niestety, w niektórych lokalizacjach geograficznych jest to trochę utrudniona organizacja takich przedsięwzięć ze  względu na niewystarczającą ilość uczestników w okolicy. Dlatego czasem warto pojechać za granicę na scrimmage. Zdecydowałam się więc zaakceptować zaproszenie “roller derby koleżanki” z Manchesteru, europejskiej stolicy roller derby, gdzie zawodniczki i zawodnicy na każdym poziomie mogą znaleźć coś odpowiedniego dla siebie. Dla mnie- początkującej osoby był to scrimmage Skaters Debute Freddie vs Bowie organizowany przez Rainy City Roller Derby. Oprócz meczu wzięłam udział w dwóch treningach oraz bootcampie, żeby moje całe 3 dni w Manchesterze wykorzystać całkowicie na roller derby.

Przygotowania

Przyjechałam do Manchesteru 7-ego września, dzień przed scrimmem. W piątkowy wieczór zaraz po przyjeździe dołączyłam do treningu, ze świeżakami. Nie tylko świetna organizacja zrobiła na mnie ogromne wrażenie, ale również poświęcenie i dokładność z jaką zawodniczki angielskiej reprezentacji przekazywały wiedzę uczestniczką treningu. Również całe to miejsce- Thunderdome miało niesamowitą atmosferę. Chyba charakterystyczny dla tego miejsca fioletowy tor na białym tle. W jednym rogu przeróżne stare wrotki, w drugim second hand ze starymi koszulkami roller derby oraz merch drużynowy i najważniejszy czynnik: ludzie, wszystko to tworzy naprawdę nadzwyczajne miejsce. Wszyscy byli bardzo pomocni i entuzjastyczni. Trening sam w sobie zawierał egzamin MST i wiele ćwiczeń przygotowujących do gry. Niektóre zawodniczki miały ostatnią szansę, żeby zdać Minimum Skills przed sobotnim meczem.

Oczywiście chciałam mieć jak najwięcej treningu przed meczem, więc dołączyłam w jeszcze sobotę rano na trening z męską drużyną Knights of Oldham w sobotę rano. To było prawdziwe wyzwanie, ale chłopaki podzielili się ze mną cenną wiedzy o jammowaniu, którą użyłam kilka godzin później.

Inside my heart is breaking

My make-up may be flaking

But my smile still stays on

Scrimmage ten był skierowany do osób, które do tego czasu miały za sobą 0-2 zagranych meczy. Ten rodzaj eventu dla debiutantów jest organizowany cyklicznie przez Rainy City Roller Derby. Wszystkie zawodniczki z pobliskich miast ( a nawet Polski w moim przypadku) przyjeżdżają do Thunderdome, aby oficjalnie rozpocząć swoją karierę roller derby. Moją drużynę poznałam w dniu meczu, a jedną osobę dzień wcześniej podczas treningu. Wybór drużyny był oczywisty, bo jestem wielką fanką Bowiego. W ogóle dla mnie – melomanki idea połączenia motywu muzycznego z roller derby jest genialna. Malowałyśmy twarze i ubierałyśmy się w szatni, a w tle było słychać muzykę Bowiego i Queen. Nigdy nie zapomnę tego momentu, wzniosłego momentu, na chwilę przed tym jak grupa niedoświadczonych jeszcze osób przygotowuje się do meczu, by zaraza po tym stać się pełnoprawnymi członkami społeczności roller derby. Każda przygotowaną strategią. Każda drużyna została “wyposażona” w bencha, który był bardzo doświadczonym zawodnikiem ze starannie opracowaną i przygotowaną strategią.

There is a starman

Na początku moją pozycją było jammowanie wymiennie z 3 innymi zawodniczkami. Były ustalone dwie paki, jedna paka przypadała na dwie jammerki. Jedna jammerka wchodziła raz na cztery jamy, a jedna paka raz na dwa. Niestety jedna jamerka została kontuzjowana w swoim pierwszym jamie, więc musiałyśmy zmienić strategię. Ja użyłam taktyki, którą pokazały mi chłopaki z Knights of Oldham rano i zdobyłam dużo punktów. Dwie pozostałe jammerki były jeszcze bardziej wspaniałe więc drużyna Bowie wydawała się mieć przewagę niedoodrobienia nad drużyną Freddie, która w ogóle nie zdobywała punktów. Byłyśmy pewne, że wygramy, ale zamiast tego dostałyśmy lekcję,, że sport jest nieprzewidywalny i nigdy nie można wiedzieć, że się zwycięży nawet jeśli ktoś znacząco wygrywa. Tuż przed końcem pierwszej połowy drużyna Freddie zaczęła zdobywać punkty i skończyła pierwszą połowę o 4 punkty więcej niż my. Zrobiłyśmy kilka błędów. A wszystko zaczęło się od tego, że jammer (i niestety byłam to ja) poszedł na długo do penalty boxa. W drugiej połowie nie wyszłyśmy już ani razu na prowadzenie. Drużyna Bowie przegrała 196 do 237 z drużyną Freddie. Gratulacje dla nich, i dla nas też! Choć dla mnie nie miało to najmniejszego znaczenia czy wygrałyśmy czy nie. Siedziałam taka bardzo zmęczona i bardzo szczęśliwa, że mogłam zagrać w meczu roller derby kiedy nagle usłyszałam swoje imię i nagrodę MVP. Nie marzyłam nigdy o tym, bo szczerze się przyznając absolutnie nie wiedziałam, że taka nagroda jest przyznawana w roller derby. Było to jakby spełnienie marzenia przed marzeniem w ogóle , więc podwójna niespodzianka.

Bootcamp

Niedzielny poranek był bardzo bolesny, ledwie umiałam wstać, ale pojechałam jeszcze na bootcamp, który był przeznaczony dla osób pre MST i powiedziano mi, że może być dla mnie nudny, ale jako, że w większości jestem samoukiem i osobą ucząca jeździć innych chciałam wypełnić ewentualne luki i nauczyć się jak uczyć innych. Było kilka cennych ćwiczeń, o których nie miałam pojęcia, że istnieją, a także nauczyłam się jak reagować kiedy ktoś zostanie kontuzjowany. Najfajniejsze ćwiczenia, które zapamiętałam, to ćwiczenia przygotowawcze do przekładanki, które stały się nieodłączną częścią treningów Smokin’ Wheels.

Bardzo dziękuję Rainy City, było super, mam nadzieję do zobaczenia wkrótce.

 

 

 

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s