Blog, Variety

The Art of Roller Derby Patch Collecting / Sztuka kolekcjonowania naszywek Roller Derby

by Axis of Stevil

photos from the personal archives

Roller derby is more than a sport – it’s a subculture with its own fans, followers and supporters. Ever in search of revenue, derby leagues market a variety of merchandise to these people. T-shirts and sweatshirts, hats and scarves, posters and stickers, and of course, patches.

Roller derby is more than a sport — it’s a subculture with its own fans, followers, and supporters. Ever in search of revenue, derby leagues market a variety of merchandise to these people. T-shirts and sweatshirts, hats and scarves, posters and stickers, and of course, patches.

Patches have a subtle but noticeable place in human culture. Some people use them for adornment on their bags and clothing. Others display them to promote an idea or cause. Still others use them to publicly advertise their association with an organization. Sometimes they’re used for all three reasons at once. Derby is no exception.

This is where I come in. Like many officials, I prefer not wearing league patches so as not to present favoritism for one league over another. Tournaments take advantage of this by distributing event patches for its officials as a thank you gift and to subtly promote the tournament to other officials.

My mother offered to turn my patches into a quilt. To make this quilt I’d need an estimated 150-200 patches, far more than I’ll ever receive from tournaments. So I began buying every league patch I could get my hands on.

As my collection grew, I realized other collectors were out there. I created Roller Derby Patches on Facebook so I could interact with other collectors. They arrived in droves and began posting pictures of their collections. Before long we realized we needed a way to track them all. Otherwise we’d be buried under piles of patches with no clear idea what was out there.

So I created the Roller Derby Patches website to catalog of the world of derby patches. I decided there were nine categories of patches:

  1. League and team
  2. Events
  3. Officiating
  4. Associations (WFTDA, UKRDA, etc.)
  5. Memorial
  6. Vendors
  7. Vintage (pre-2000)
  8. Miscellaneous
  9. Unidentified

With a lot of help from the derby community we’ve identified over 1,450 patches. I estimate there are 1,800 or so patches in existence with hundreds more released each year.

I’m often asked if I have a favorite patch. I don’t. Like many collectors, my favorite patch is the next one. But there are a number of patches I appreciate for a variety of reasons.

V2
The WFTDA member patch is the most common derby patch in the world. But did you know it wasn’t their original patch? It’s visually cluttered and not a particularly nice design. Still, it has a unique place in derby history and is on the wish list of many patch collectors.
V3
As WFTDA learned from their first patch, minimalism often looks better. Arizona Roller Derby demonstrated this by removing color from their 15th anniversary patch. The design is still interesting but it’s much easier on the eye.

V4
The Big Easy Rollergirls’ Sweatfest took a different approach. Their patch contains little text and the logo itself is a sunburst using only two colors.

V7
Bergen Roller Derby’s Wet City Rollers takes this to the next level by adding in a fourth color in a visually pleasing fashion. The numbers are a bit lost in the design, but perhaps it was important to the league to commemorate the year.

V5
Altering the shape of a patch is another way to make a patch interesting. Team Finland did a great job of demonstrating this with a silver herring shape.

V8
Light City Derby does this effectively with an officiating crew patch shaped like a shield. It creates the feel of a police badge, perfect since their crew is named The Law.

There are two more great patches that combine elements of color, shape, and design. One of these is Liège Roller Derby’s Holy Wheels Menace. Another is Rocktown Roller Derby.

Whatever the design, patches carry a lot of meaning. Not every patch has a graphic designer at its disposal. The derby community pours its heart into their leagues and events, often with little thanks from the world at large. Even the most basic patches provide something to smile about.

One final note. The “vintage” section of the website only has three patches in it. I’m hopeful more will be identified in the future, but so much derby history from the 1950s, 60s, and 70s has been lost. I couldn’t even begin to tell you how many patches existed and I’m sure we’ll never catalog them all. If we don’t make an effort to catalog what we have now we stand the risk of losing it as well. If Roller Derby Patches began in forty years from now, it’s possible we might only be able to identify a small fraction of patches from this era.

With that in mind, perhaps the true goal of Roller Derby Patches is to provide a record for the next generation how derby was presented on patches. It’s a small niche of history, but an interesting one for derby fans. After all, who doesn’t love patches?

Join our Facebook group if you’d like to be a part of our community. Post pictures of the patches in your collection — we’ve identified very few from Eastern Europe and would love to discover more. We know they’re out there. It’s just a matter of tracking them down.  Your help is most welcome.

WERSJA POLSKA:

Roller derby to coś więcej niż sport – to subkultura z własnymi fanami, zwolennikami i kibicami. Aby uzyskać przychód, ligi roller derby proponują im różne produkty. T-shirty i bluzy, czapki i szaliki, plakaty i naklejki oraz oczywiście naszywki.

Naszywki mają subtelne, ale zauważalne miejsce w ludzkiej kulturze. Niektórzy używają ich do ozdabiania swoich toreb i ubrań. Inni noszą je w celu promowania idei lub sprawy. Jeszcze inni używają ich do publicznego reklamowania swojego związku z organizacją. Czasami są używane z tych trzech powodów jednocześnie. Derby nie jest wyjątkiem.

I tu właśnie wchodzę ja. Podobnie jak wielu sędziów, wolę nie nosić naszywek ligowych, aby nie okazywać sympatii do żadnej ligi. Na turniejach jest to wykorzystywane przy wręczaniu sędziom naszywek jako podziękowania za udział w turnieju i subtelnie tym samym wykorzystując to do promocji wydarzenia w środowisku sędziowskim.

Moja mama zaproponowała, że uszyje z moich naszywek narzutę. Aby ją stworzyć, potrzeba by było ok 150-200 naszywek. To znacznie więcej niż kiedykolwiek zbiorę na turniejach. Więc zacząłem kupować każdą ligową naszywkę, którą mogłem zdobyć.

W miarę jak moja kolekcja rosła, zdawałem sobie sprawę, że na świecie są też inni kolekcjonerzy. Stworzyłem na Facebooku grupę Roller Derby Patches, dzięki czemu mogłem współpracować z innymi kolekcjonerami. Przybyli tłumnie i zaczęli publikować zdjęcia swoich kolekcji. Wkrótce zorientowaliśmy się, że potrzebujemy sposobu, aby je wszystkie śledzić. W przeciwnym razie zostalibyśmy pogrzebani pod stosami naszywek, bez wyraźnego pojęcia, co tam jest.

Stworzyłem więc stronę Roller Derby Patches aby skatalogować świat naszywek roller derby. Zdecydowałem się na dziewięć kategorii:

  1. Liga i drużyna
  2. Wydarzenia
  3. Sędziowanie
  4. Stowarzyszenia (WFTDA, UKRDA itp.)
  5. Memoriały
  6. Wystawcy
  7. Vintage (sprzed 2000 r.)
  8. Różne
  9. Niezidentyfikowane

Z dużą pomocą społeczności derby zidentyfikowaliśmy ponad 1450 naszywek. Szacuję, że istnieje około 1800 naszywek, a każdego roku pojawiają się setni nowych.

Często słyszę pytanie, czy mam ulubioną naszywkę. Nie mam. Podobnie jak wielu kolekcjonerów, moją ulubioną naszywką jest ta kolejna. Ale jest wiele łatek, które doceniam z różnych powodów.

V2

Naszywka członkowska WFTDA  jest najpopularniejszą naszywką derby na świecie. Ale czy wiecie, że to nie była ich oryginalna łatka? Oryginał ma za dużo elementów i nie jest zbyt ładnie zaprojektowany. Mimo to ma wyjątkowe miejsce w historii derby i znajduje się na liście życzeń wielu kolekcjonerów naszywek.

V3Jak widać na przykładzie pierwszej naszywki WFTDA, minimalizm często wygląda lepiej. Arizona Roller Derby zademonstrowało to poprzez usunięcie koloru z ich naszywki z okazji 15tej rocznicy. Projekt jest nadal interesujący, ale o wiele przyjemniejszy dla oka.

V4The Big Easy Rollergirls Sweatfest przyjął inne podejście. Ich łatka zawiera mały tekst, a samo logo jest słońcem, w dwóch tylko kolorach.

V7Bergen Roller Derby’s Wet City Rollers przenoszą to na wyższy poziom, dodając czwarty kolor w przyjemny wizualnie sposób. Liczby trochę giną w całym projekcie, ale być może dla ligi być może było ważne, aby uczcić ten rok.

V5Zmiana kształtu łatki jest kolejnym sposobem na stworzenie interesującej naszywki.Team Finland wykonała świetną robotę, demonstrując to kształtem srebrnego śledzia.

V8Light City Derby robi to skutecznie z naszywką ekipy sędziowskiej, w kształcie tarczy. Stwarza ona wrażenie odznaki policyjnej, idealnej szczególnie że ich ekipa  nazywa się Prawo (The Law).

Istnieją jeszcze dwie świetne naszywki łączące elementy koloru, kształtu i projektu. Są to Liège Roller Derby’s Holy Wheels Menace oraz Rocktown Roller Derby.

Niezależnie od wzoru, naszywki mają wiele znaczeń. Nie każda z nich jest zaprojektowana przez  grafika. Społeczność derby wkłada całe swoje serca w swoje ligi i wydarzenia, często z niewielkim podziękowaniem ze strony całego świata. Nawet najbardziej podstawowe naszywki dostarczają uśmiechu.

Ostatnia uwaga. Sekcja “vintage” na stronie ma tylko trzy naszywki. Mam nadzieję, że więcej zostanie zidentyfikowanych w przyszłości, ale tak wiele z historii derby z lat 50., 60. i 70. zostało utraconych. Nie jestem w stanie wam nawet powiedzieć, ile naszywek istnieje na świecie i jestem pewien, że nigdy ich wszystkich nie skatalogujemy. Ale jeśli nie podejmiemy wysiłku, aby skatalogować to, co mamy teraz, ryzykujemy utratę również tego. Jeśli zaczniemy je opisywać za 40 lat, możliwe, że będziemy w stanie zidentyfikować tylko niewielką część naszywek z naszej epoki.

Mając to na uwadze, być może prawdziwym celem strony  Roller Derby Patches jest dostarczenie rejestru dla następnej generacji, w jaki sposób derby były prezentowane na naszywkach. To mała nisza historii, ale ciekawa dla fanów derby. W końcu, kto nie lubi naszywek?

Dołączcie do naszej grupy na Facebooku, jeśli chcecie być częścią naszej społeczności. Zamieszczajcie zdjęcia naszywek w swoich kolekcjach – zidentyfikowaliśmy bardzo niewiele z Europy Wschodniej i chcielibyśmy dowiedzieć się więcej. Wiemy, że tam są. To tylko kwestia ich wyśledzenia. Wasza pomoc jest mile widziana.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s